norwegia wakacje na własną rękę
Hiszpania na własną rękę. Hiszpania to wakacyjny cel podróży wielu z nas - upalne i słoneczne dni, turkusowe morze, kilometrami ciągnące się szerokie piaszczyste plaże. Skuszeni tym idyllicznym obrazkiem turyści wyruszają na hiszpańskie wybrzeża, by wypoczywać na piaskach Costa de Sol czy przemierzając miejską plażę
Atrakcje na miejscu mogą być dodatkowo płatne, podobnie posiłki. Podsumowując, wydaje się, że wycieczki all inclusive do Egiptu z polskimi biurami podróży są obecnie nadal bardziej opłacalne i wiążą się z mniejszym ryzykiem niż organizowanie wypoczynku na własną rękę, oparte o tanie loty i tanie noclegi w egipskich kurortach.
Ekskluzywne wakacje na Mauritius – biuro podróży czy wakacje na własną rękę? Podróżnicy, którzy planują luksusowe wakacje na Mauritius muszą na samym początku zdecydować, czy wybierają się tam z biurem podróży czy też na własną rękę. Każda z tych opcji ma z pewnością sporo zalet.
DOMINIKANA - Kosztorys podróży na własną rękę, wskazówki oraz moja opinia. Ahhh ta Dominikana, to jedno z tych miejsc które budzi we mnie wiele przeróżnych emocji. Przez ostatnie dwa lata widziałam wiele egzotycznych miejsc i zazwyczaj nie narzekałam na żadne z nich ale mam mocno mieszane odczucia co do Dominikany.
Ogólnie to chyba jest kwestia nastawienia. Kiedy jedziemy z dziećmi na wakacje, liczymy się przecież, że będzie to wymagało od nas większego zaangażowania i poświęcenia. Musimy znaleźć miejsca również atrakcyjne dla dzieci, pokazać im zabytki w ciekawy sposób, zgrać się z ich rytmem dnia i nocy. Myślę, że wrócimy jeszcze
nonton film fast and furious 5 rebahin. Dziecko w podróży Do Norwegii z dziećmi czy bez? lip 14, 2015 1 178 Gdybym chciała odpowiedzieć na pytanie, czy jechać do Norwegii z dziećmi czy bez, nawet teraz, po powrocie,…
Kocham podróżować. Taki ze mnie typ człowieka, że nie potrafię usiedzieć dłużej w jednym miejscu i po prostu muszę mieć zaplanowany przynajmniej jeden wyjazd naprzód (a ta liczba z roku na rok rośnie, na najbliższe miesiące zaplanowane mam już trzy większe podróże, mąż ma nadzieję, że na tym poprzestanę ;)). Dostaję bardzo dużo pytań od przyjaciół, znajomych lub nieznajomych z Instagrama (mój profil czarnaewcia) jak to wszystko ogarnąć, jak samodzielnie zaplanować podróż, od czego zacząć, gdzie szukać lotów, gdzie noclegów itd. Wiem, że niektórym wydaje się to do tego stopnia skomplikowanym, a zarazem kosztownym procesem, że zniechęcają się na samym początku i rezygnują z dalekiego wyjazdu, albo wybierają kierunek dostępny przez biuro podróży. A jeśli dobrze się wszystko wcześniej zaplanuje, nie musi być to ani stresujące (ja samo planowanie lubię równie mocno jak podróżowanie!), ani nie trzeba mieć milionów na koncie. Nie jest to oczywiście najtańsza opcja, ale też nie na tyle droga, na ile się niektórym wydaje. Istnieje wiele sposobów jak to wszystko zorganizować, ja opiszę tylko jeden scenariusz, taki, z którego sama najczęściej korzystam. Od czego zacząć planowanie wyjazdu za granicę? Samodzielne szukanie najtańszych lotów Nieważne, czy mam już wybrany kierunek, czy mam tylko konkretny termin, albo w ogóle nie mam nic, korzystam z wyszukiwarki lotów serwisu Skyscanner, gdzie można zawężając wyszukiwanie do swoich wyborów znaleźć najtańsze połączenia. Dowolne miejsce wylotu, dowolny kierunek, dowolny miesiąc i warunek najtańszy lot Jeśli nie zależy nam ani na konkretnym terminie, ani na kierunku, ani na miejscu wylotu, a chcemy znaleźć po prostu okazyjnie tanie bilety w serwisie Skyscanner w miejscu wylotu wybieramy „Polska, wszystkie lotniska”, miejscu docelowym wybieramy „wszędzie”, w dacie wylotu wybieramy opcję „cały miesiąc”, a następnie „znajdź najtańszy miesiąc” i przeszukujemy wszystkie kierunki – link. Screen z serwisu Skyscanner Konkretne miejsce wylotu, konkretny kierunek, konkretny miesiąc i najtańszy lot w danym miesiącu Załóżmy, jednak, że mamy wybrane miejsce wylotu na przykład „Warszawa” i miesiąc „październik” i znamy też kierunek „Hiszpania”, a konkretnie „Malaga”. Uzupełniamy pola i dostajemy świetny kalendarz z cenami lotów na każdy dzień wylotu i powrotu – link. Screen z serwisu Skyscanner Możemy dowolnie wybierać i sprawdzać łączną cenę. Kiedy już wybierzemy odpowiedni dla nas termin dostajemy listę przewoźników. Jak już znajdę najtańszego przewoźnika, to zazwyczaj wychodzę z serwisu SkyScanner i przechodzę bezpośrednio na stronę przewoźnika, sprawdzam cenę i zazwyczaj tam kupuję bilety, tak mi wygodniej. Śledzenie promocji Jeśli nie mam wybranego konkretnego kierunku, to warto też śledzić serwisy, które codziennie polecają kilka tanich opcji wyjazdu. Czasem są to promocje na loty, czasem całe wycieczki. Ja najbardziej lubię Fly4free. Śledzę ich profil na Facebooku i dzięki nim zarezerwowałam w bardzo dobrej promocyjnej cenie lot na Sycylię (600 zł/cztery osoby/obydwie strony). Jeśli zależy Wam na konkretnym kierunku, a termin jest dla Was bez znaczenia, chcecie jedynie upolować tanie loty w dane miejsce, warto ustawić alert cenowy. Ja z tej opcji w tej chwili nie korzystam, dlatego po instrukcję odsyłam Was do tego artykułu, jest tam wszystko wyjaśnione krok po kroku – alert cenowy w SkyScanner. Mamy termin, mamy bilet, co dalej? Gdzie szukać noclegu? Ja tu zazwyczaj daję sobie czas na przeczytanie przewodników, książek podróżniczych, zrobienie researchu w internecie i dopiero mając więcej informacji wybieram miejsce na nocleg. Jak już wiem mniej więcej gdzie chcę nocować to zawsze korzystam z serwisu Airbnb. Od wielu lat to właśnie w tym serwisie dokonuję rezerwacji. Często sprawdzam oferty w innych serwisach, ale nigdzie jeszcze nie znalazłam ofert w lepszych cenach, szczególnie jeśli chodzi o dłuższe pobyty. Często sprawdzam jeszcze dla porównania noclegi na Booking, ponieważ również bardzo lubię ten serwis, ale tam polecam szukać noclegów na krótsze wypady, maksymalnie tydzień. Przy dłuższych, dwa tygodnie i dłużej, Airbnb jest zazwyczaj sporo tańsze. Przy miesięcznym pobycie zniżki są w zasadzie normą, a wynoszą nawet 40%, zdarzyło mi się znaleźć zniżkę w wysokości nawet 65%! Zniżki nie dotyczą wyłącznie miesięcznych pobytów, często zaczynają się już przy pobycie tygodniowym. Szukać noclegów możemy w konkretnym mieście, albo w całym rejonie, mamy też możliwość wybrania konkretnego obszaru z mapy. Jeśli nie macie jeszcze konta w serwisie Airbnb, polecam zarejestrować się poprzez ten link – rejestracja w serwisie Airbnb i 100 zł zniżki na pierwszą rezerwację. Korzystaliśmy z Airbnb bardzo wiele razy, wynajmowaliśmy mieszkania/domy w różnych zakątkach Europy, nigdy się nie zawiedliśmy. Nie raz kwatera okazała się totalnym hitem często za niewielkie pieniądze (porównując do cen hotelowych). Przykładowo w styczniu w Andaluzji nad morzem, na Costa del Sol wynajęliśmy piękny trzypoziomowy dom z pięcioma pokojami, ogromną kuchnią i jadalnią, trzema tarasami i ogrodem za cenę 3200 zł/miesiąc. Dla porównania, cena najtańszego 45 metrowego apartamentu znalezionego w serwisie Booking wynosiła 3500zł/tydzień. Cena naszego domu niestety aktualnie została podniesiona dwukrotnie, ponieważ kwatera zdobyła więcej opinii w serwisie i pewnie jest nią większe zainteresowanie. Ale chcę Wam pokazać, że niekoniecznie trzeba bać się wynajmu domów z małą liczbą ocen (choć ważne, żeby miała choć kilka opinii), często są to jeszcze nowe, świeże kwatery w okazyjnej cenie. Ceny mniejszych mieszkań w Andaluzji, nie mam tu na myśli prywatnych pokoi (te można znaleźć jeszcze taniej), tylko całe mieszkania, w serwisie Airbnb zaczynają się już od 1600 zł/MIESIĄC. Bilet jest, mieszkanie jest, ale jak z lotniska dostać się na miejsce? My zazwyczaj wybieramy samochód. Chcemy jak najwięcej zobaczyć, nie być ograniczonym tylko do miejsca noclegowego. Ze względu, że nasze wyjazdy zawsze łączymy z pracą zdalną, czas na zwiedzanie zaczyna się przez większość pobytu po 16:00, a że zabieramy ze sobą dwójkę małych dzieci, chcemy jak najszybciej i jak najwygodniej dostać się w wybrane przez nas miejsce. Samochód wynajmujemy już z lotniska i oddajemy w tym samym miejscu, to najwygodniejsza i najtańsza opcja. Dodatkowo zaznaczę, że najlepiej nie przekraczać terminu 30 dni, ponieważ cena po tym czasie idzie mocno w górę. Korzystamy ze strony Rentalcars. Wybieramy konkretny termin, nazwę lotniska i dostajemy listę dostępnych samochodów. Często cena wynajmu samego samochodu na miesiąc to kilkaset złotych. Jednak po wybraniu samochodu do wyboru są jeszcze dodatkowo płatne opcje, które wybieramy w zależności od potrzeb (dodatkowy kierowca, gps, podstawka czy fotelik dla dziecka). Bardzo polecam również wykupienie pełnego ubezpieczenia. Często niestety ubezpieczenie jest droższe od wynajmu samochodu. Jednak my, niestety nauczeni doświadczeniem, od kilku lat wybieramy jedynie taką opcję. Od tamtego czasu nie mieliśmy z autami żadnych problemów, ale też nie musimy się już tym przejmować. Jeśli podróżujecie z dziećmi warto sprawdzić czy linie, jakimi lecicie umożliwiają darmowy przewóz fotelików. Na przykład lecąc liniami Ryanair możecie zabrać foteliki dla dzieci gratis. Foteliki to często dość wysoki koszt, trafialiśmy na foteliki w najlepszym stanie, dlatego od jakiegoś czasu zabieramy swoje. Bilet kupiony, nocleg zarezerwowany, samochód wynajęty. Gdzie szukać inspiracji odnośnie miejsc, jakie warto odwiedzić w danym rejonie? Dla mnie to w zasadzie początek 😉 Mając już konkretne miejsce noclegowe robię listę co dokładnie chciałabym zobaczyć w okolicy. Na listę wpisuję wszystko co wydaje mi się w jakiś sposób dla mnie interesujące, oceniam w skali 1-3 i wpisuję jaka dzieli nas do tego miejsca odległość. Nie zdarzyło się jeszcze, żebyśmy odwiedzili wszystkie miejsca z listy, ale lubię mieć wybór wielu miejsc, które danego dnia dobieramy w zależności np od pogody. Czasami zdarzało nam się jechać 100 km w jedną stronę, żeby dzień spędzić w ciekawym i tego dnia niedeszczowym miejscu 😉 Tak jak wspomniałam wcześniej czytam przewodniki (najbardziej polecam serię Explore! guide, to moim zdaniem najlepsze przewodniki, mające najmniej „suchą” treść, prezentujące naprawdę dużą ilość ciekawych miejsc. Od niedawna bardzo lubię również książki z serii Atlas turystyczny. W tych książkach jest bardzo krótki opis danego państwa, czyli historia, geografia, kultura i sztuka, kuchnia. Następnie opis kilku najciekawszych tras. A następnie atlas od a do z z opisem konkretnych, najciekawszych miast danego państwa. Jest to świetna pozycja pomocna przy wyborze miejsca noclegowego. Bardzo lubię jeszcze serię Cuda świata. 100 kultowych rzeczy, zjawisk, miejsc. To również książki poświęcone danym państwom zawierające podobne treści, co Altas turystyczny, jednak miasta są odrobinę bardziej szczegółowo opisane, ale jest ich znacznie mniej. Szukam też książek podróżniczych, reportaży, a nawet książek obyczajowych, w których akcja dzieje się w danym rejonie. Dzięki temu naprawdę można wczuć się w klimat miejsca, a do tego spisać sobie lokalizacje, które niekoniecznie są wymienione w przewodnikach. I oczywiście korzystam z internetu. Szukam inspiracji na blogach (mój ulubiony podróżniczy to Travelicious), serwisach podróżniczych itp. Odwiedzam też zawsze serwis Tripadvisor, z którego korzystam między innymi do znalezienia najciekawszych, najlepiej ocenianych restauracji. Na koniec jeszcze najważniejsze, czyli Instagram. W tym serwisie wyszukuję daną lokalizację i przeglądam zrobione tam zdjęcia. Wyszukuję w taki sposób konkretne miejsca, ulice, restauracje, sklepy itp Instagram to skarbnica ciekawych, fotogenicznych miejsc, to dla mnie miejsce numer jeden jeśli chodzi o Internet. Przeglądam również konta repostujące zdjęcia z danego państwa, przykładowo konta ze zdjęciami z Andaluzji znajdziecie między innymi tutaj – @viveandalucia, @ig_andalucia_. Mogę Wam polecić jeszcze swoje wpisy: Jak zorganizować wakacje na Malcie Jak zorganizować wakacje na Sycylii Jak zorganizować wakacje w Andaluzji Jak zorganizować wakacje nad Gardą Teraz mamy już wszystko, wystarczy dobre nastawienie i można ruszać na poszukiwanie przygód! 😉 A jeśli nie wiecie co spakować na wyjazd, to polecam Wam jeszcze te wpisy: Jak spakować się na kilka dni w bagaż podręczny Jak spakować czteroosobową rodzinę do jednej walizki w miesięczną podróż Przydatne linki w skrócie: bilety lotnicze Skyscanner, Fly4free noclegi Airbnb (na krótsze lub dłuższe pobyty), Booking (szczególnie na krótsze pobyty) samochód Rentalcars restauracje, rozrywki Instagram, Tripadvisor, Travelicious książki Explore! guide, Atlas turystyczny, Cuda świata Wszystkie zdjęcia zostały zrobione w andaluzyjskim Mijas.
Jak wynika z raportu Accor, w tym roku na wakacje planuje udać się więcej turystów niż w trakcie pandemii. Wielu z nich deklaruje chęć podróżowania na własną rękę. Dzięki temu można nie tylko zyskać większą swobodę w planowaniu, ale także pozwolić sobie na spontaniczne wyjazdy. Podpowiadamy, jak przygotować się do takiej tego artykułu dowiesz się:Zaletą samodzielnie organizowanych podróży jest możliwość oszczędzenia, np. przy zakupie tanich lotów, rezerwacji niskobudżetowych noclegów czy zamiany wycieczek fakultatywnych na darmowe atrakcje. Wszystko jednak zależy od tego, czego oczekuje się po takim wyjeździe - dlatego zawsze trzeba dopasować się do własnych potrzeb oraz możliwości a wakacje 2022 – co trzeba wiedzieć?Przede wszystkim podczas wszystkich podróży w dobie pandemii warto mieć ze sobą potwierdzenie szczepienia lub wykonane przed przylotem do kraju docelowego testy. Samodzielnie podróżujący turyści powinni zainstalować aplikacje, w których dostępne będą dane na temat stanu zdrowia. Przyda się także aplikacja Polak za Granicą, która zapewnia dostęp do aktualnych informacji na temat obostrzeń i zasad obowiązujących w związku z covid w danym samodzielnie, koniecznie trzeba zabrać ze sobą apteczkę z podstawowymi środkami do dezynfekcji, termometrem i pulsoksymetrem, w razie wystąpienia objawów choroby. Trzeba mieć przy sobie także maseczkę (w niektórych krajach jej noszenie nadal jest wymagane) oraz żele zachować szczególną ostrożność podróżując do miejsc, w których sytuacja rozwija się dynamicznie, ponieważ może zdarzyć się nagła zmiana zasad dotyczących obostrzeń sanitarnych i kierunki są najpopularniejsze w przypadku samodzielnych wyjazdów?Podróżowanie na własną rękę bez wątpienia ma mnóstwo zalet, takich jak niezależność, elastyczność i wolność wyboru. Taki sposób zwiedzania świata nie zawsze jednak jest tak samo bezpieczny i prosty. Są na mapie świata takie miejsca, gdzie lepiej nie podróżować samodzielnie, a także takie, gdzie dopiero w większej grupie wycieczka staje się szczęście nie brakuje również kierunków, które idealnie sprawdzą się jako podróżniczy cel wszystkich turystów wybierających samodzielne podróże. Gdzie wyjechać zgodnie z własnym planem, by nie tylko czuć się bezpiecznie, ale i zobaczyć interesujący kawałek świata? Oto propozycje:Bałkany - niemal idealne miejsce na pierwsze, samodzielnie organizowane podróże. Choć przez wielu wciąż uznawany za niebezpieczne, tak naprawdę kierunek ten pozwala przeżyć barwną przygodę bez narażania się na zbyt wysokie koszty. Najlepiej zwiedzić Albanię, Bułgarię i Chorwację, które w wiosenno-letnim okresie stwarzają niemal rajski klimat wakacji. Grecja i Macedonia to także idealne kierunki urlopowych wypraw na własną rękę. Podobna kultura, otwartość na turystów oraz łatwość komunikacji - wszystko to sprawia, że Bałkany na własną rękę są osiągalne niemal dla każdego. Dlaczego to dobre miejsce? Znaczenie mają tu przede wszystkim ceny i łatwość podróżowania. Jeśli chodzi o te pierwsze, Bałkany dla turystów z Europy są po prostu stosunkowo tanie, zarówno jeśli chodzi o dojazd, jak i o noclegi czy - wyjazdy na własną rękę - szczególnie te pierwsze - warto planować do miejsc niezbyt oddalonych od granicy. Znacznie ułatwia to nie tylko podróż, ale i komunikację na miejscu. Najczęściej obniża także większość kosztów. Dlatego dobrym kierunkiem na tego typu wyprawy są Czechy. Sąsiadujący z Polską kraj może pochwalić się wieloma atrakcjami i ciekawymi pod względem turystycznym destynacjami. Kosmopolityczna Praga, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie, ale i małe, lokalne miejscowości, w których można poczuć prawdziwy klimat czeskiej prowincji - wszystko to można poznać podróżując według własnego planu. Dlaczego to dobre miejsce? Znaczenie ma przede wszystkim łatwy dojazd - do Czech z Polski można bowiem dojechać już za kilkanaście złotych, zaledwie w kilka godzin. To duże ułatwienie dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z samodzielnymi podróżami. Niskie ceny także ułatwiają zaplanowanie podróży, szczególnie jeśli budżetu nie dzielimy z innymi - Włochy to wymarzony kierunek niejednego turysty. To także świetne miejsce dla tych, którzy planują wakacje na własną rękę. Krótkie, tanie w porównaniu z innymi miejscami na mapie Europy loty i wiele atrakcyjnych pod względem turystycznym regionów - to tylko niektóre z atrakcji, jakie zapewnia włoski urlop. Włochy są również dość bezpieczne, dlatego wycieczki poza zorganizowanymi grupami zazwyczaj dostarczają jedynie miłych wspomnień. Dobrze rozwinięta infrastruktura i otwartość mieszkańców pozwala zwiedzić ten region świata nawet samodzielnie. Dlaczego to dobre miejsce? Planując podróż samodzielnie, często zależy nam na oszczędności. Tymczasem bilety na samolot do Włoch można nabyć już za nieco ponad 150 zł. Rezerwując bilety wcześniej, bez problemu można znaleźć również tani nocleg. Co więcej, Włochy to kraj chętnie odwiedzany przez turystów z całego świata, dlatego samotnie podróżujące osoby z pewnością znajdą tam wiele okazji do poznawania nowych Irlandia oferuje sporo atrakcji wszystkim turystom, ale tym podróżującym samodzielnie z pewnością niczego nie utrudnia. Praktycznie w całym kraju znaleźć można noclegi dostosowane do potrzeb indywidualnych podróżników, a samodzielne podróżowanie po kraju jest łatwe i można je zaplanować na własną rękę. Irlandia to także niezwykłe doświadczenie estetyczne - podróżując bez biura podróży, można doświadczyć bardziej bezpośredniego kontaktu z niecodzienną naturą oraz spędzić czas w miejscach niedostępnych dla zorganizowanych wycieczek. Dlaczego to dobre miejsce? Znaczenie ma przede wszystkim bezpieczeństwo. Osoby, które podróżują na własną rękę do Irlandii nie są narażona praktycznie żadne niebezpieczeństwa. Zarówno zbliżona do naszej kultura jak i niezwykła otwartość mieszkańców sprawiają, że w Irlandii nawet samodzielne podróże nie są narażone na niebezpieczeństwo. Irlandia to także doskonałe miejsce by odpocząć od typowo turystycznego zgiełku, doświadczając w zamian surowej, spokojnej - jeśli planujemy zorganizowane na własną rękę wakacje w nieco bardziej tropikalnym klimacie, możemy rozważyć na przykład Maltę. To świetnie przygotowane na potrzeby turystów miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Niezależnie od tego, czy szukamy samodzielnej, kilkudniowej rozrywki na gorącej plaży, czy typowo podróżniczego wyjazdu bez zobowiązań - Malta z pewnością spełni nasze oczekiwania. Przyjazne nastawienie mieszkańców oraz wiele dzikich, niedostępnych dla hotelowych wycieczek terenów sprzyjają samodzielnemu zwiedzaniu tej części świata. Dlaczego to dobre miejsce? Na Malcie większość osób posługuje się językiem angielskim, przez co łatwo dogadać się niemal w każdym przypadku. Rozbudowana jest także komunikacja, tak miejska jak i lokalna, dzięki czemu samodzielne zwiedzanie Malty i pobliskich jej terenów nie powinno stanowić problemu nawet dla podróżujących samotnie warto zorganizować samodzielny wyjazd?Możliwość odkrywania niezwykłych miejsc - większość zorganizowanych wyjazdów to typowo wypoczynkowy lub turystyczno-objazdowy sposób spędzania wakacji. Większość ofert zawiera w sobie dodatkowe wycieczki, ale praktycznie we wszystkich przypadkach są one bardzo podobne i skupione wokół zwiedzania najbardziej popularnych atrakcji. Tymczasem podróżowanie na własną rękę pozwala zboczyć z wyznaczonej trasy i odkryć wiele niesamowitych miejsc, o których większość turystów nie ma pojęcia. Co więcej, nawet zwiedzanie zabytków może okazać się łatwiejsze i ciekawsze, jeśli jest zaplanowane samodzielnie - nie ogranicza nas bowiem rytm wycieczki, a hałaśliwe tłumy podróżników można ominąć wybierając konkretne dni lub godziny - wbrew pozorom samodzielne podróżowanie nie musi być drogie. Choć zorganizowane wycieczki z biurem podróży pozwalają zamknąć praktycznie cały wyjazd w jednej, z góry ustalonej cenie, która może wydawać się korzystna, często zdarza się, że podróż na własną rękę po prostu bardziej się opłaca. Zarezerwowane z wyprzedzeniem bilety, okazyjnie znaleziony nocleg, a nawet zawierane w trakcie wyjazdu znajomości mogą znacznie obniżyć koszty urlopu za do lokalnej kultury - choć wiele zorganizowanych wyjazdów zapewnia atrakcje związane z kulturą danego regionu, najczęściej są one okrojone i dopasowane do gustu zagranicznych turystów. Tymczasem urlop zaplanowany według własnego uznania otwiera przed nam praktycznie nieskończone możliwości integracji z tą prawdziwą stroną wybranych kierunków. Próbowanie potraw lokalnej kuchni? Rozmowy z miejscowymi? A może udział w sezonowych imprezach? Wszystko to czeka na turystów, którzy stawiają na samodzielne planowanie - wyjazdy z biurem podróży, choć wygodne, wyznaczają dość sztywny harmonogram zwiedzania. Wycieczki na własną rękę gwarantują elastyczność i swobodę. Jeśli podczas wyjazdu spodoba nam się odwiedzane miejsce, lub pojawi się nagła okazja nietypowej przygody, zmiana samodzielnie ustalonego planu nie będzie stanowiła przygotować plan podróży?Na samym początku trzeba zacząć od ustalenia celu podróży oraz sposobu dotarcia na miejsce. Na blogach podróżniczych można znaleźć gotowe planery, które pomogą zaplanować formalne kwestie dotyczące podróży. Można też to zrobić samodzielnie - za pomocą tradycyjnej kartki papieru lub tworząc arkusz w cel podróży, można mniej więcej określić termin - warto go dopasować do warunków panujących w danym kraju (np. do Tajlandii lepiej jechać zimą, do Australii na jesień lub wczesną wiosną). Dobrym pomysłem będzie także przynajmniej pobieżne zaplanowanie miejsc, które chce się zobaczyć w trakcie ustalić dokładny plan podróży i sprawnie zorganizować jej przebieg, warto skorzystać z jednej z popularnych aplikacji:Kayak Trips - czyli aplikacja, która pozwoli zamknąć organizację podróży w jednym miejscu. Wszystkie rezerwacje, informacje dotyczące odpraw, opóźnienia lotów, czy zmianach bramek - wszystko to znajdziemy w Trips. Dodatkową zaletą aplikacji jest to, że pozwala ona korzystać z planu swojej podróży w trybie offline, a także udostępniać wyjazdy bliskim - aplikacja, do której można dodać niemal wszystkie rezerwacje, np. na lot, nocleg, wynajem samochodu, czy lokalne wydarzenia. Na tej podstawie aplikacja utworzy szczegółowy plan podróży. Aplikacja po otrzymaniu danych zapewni dostęp do takich informacji jak daty lotów, karty pokładowe, czy kody QR do certyfikatów covidowych. Dodatkowo aplikację zsynchronizować można z kalendarzem, co znacznie ułatwi dostosowanie podróży do innych - to idealna aplikacja dla tych, którzy lubią zbaczać z trasy w poszukiwaniu ciekawych i mniej popularnych pod względem turystycznym miejsc. Udostępniając aplikacji trasę swojej podróży, będziemy mogli otrzymać mapę atrakcji dostępnych poza szlakami. Co więcej, Roadtrippers umożliwi także zaplanowanie zwiedzania już na miejscu, stając się swego rodzaju lokalnym - czyli wciąż zyskująca na popularności aplikacja, która umożliwia zaplanowanie podróży dosłownie od punktu A do punktu B. Działanie strony zostało maksymalnie uproszczone, dzięki czemu wyszukiwanie tras jest bardzo intuicyjne. Wpisanie punktu początkowego i końcowego umożliwia dostęp do bardzo wielu opcji przejazdów, wliczając w to komunikację miejską, autokary i autobusy, pociągi, czy samoloty. Co więcej, a aplikacji znaleźć można także inne propozycje transportu, jak choćby taksówki, czy przejazdy współdzielone, jak np. popularny określić budżet na podróż?Nie ma sensu planować podróży w ciemno, bez mniej więcej określonej kwoty, którą chce się na wyjazd przeznaczyć. Dzięki temu można wybrać sposób dotarcia do celu, rodzaj noclegów, zaplanować dodatkowe wycieczki, mieć rezerwę na wyżywienie, atrakcje oraz komunikację na miejscu. Nie trzeba mieścić się w sztywnych ramach, ale warto określić widełki cenowe i ich się blogach podróżniczych czy portalach turystycznych znajdziemy szereg informacji o niemal wszystkich krajach na świecie i obowiązujących cenach. Planując samodzielny wyjazd warto skorzystać z chociażby takich portali, jak: rezerwować noclegi bilety?Aby ułatwić sobie samodzielne zaplanowanie podróży, warto skorzystać także ze stron umożliwiających rezerwację biletów i noclegów. Takie portale nie tylko umożliwiają dokładne ustalenie planu podróży i jej orientacyjnych kosztów, ale często pozwalają również zaoszczędzić trochę pieniędzy. Gdzie warto szukać ofert?Jeśli chodzi o noclegi, z pomocą przychodzą porównywarki, które umożliwiają dostęp do wielu opcji noclegowych praktycznie w każdej części świata. Możemy tam nie tylko zarezerwować pokój czy domek, ale także dokładnie dopasować ofertę do swoich potrzeb. Gdzie rezerwować noclegi? chodzi o bookowanie biletów, również z pomocą przychodzi wiele stron stworzonych z myślą o ułatwieniu samodzielnego podróżowania. Wiele wyszukiwarek nie tylko pozwala na zakup biletu, ale także dokładne zaplanowanie przejazdu z punktu A do punktu B. Z jakich stron korzystać? warto robić rezerwacje z wyprzedzeniem?Planując pierwsze samodzielne wyjazdy lepiej wystrzegać się zbyt dużej spontaniczności. Dużo lepszym rozwiązaniem będzie wcześniejsze zarezerwowanie biletu na samolot czy autobus, noclegu w hotelu, hostelu czy w ramach airbnb. Linie lotnicze czy hotele często oferują promocje w ramach first minute, dzięki czemu można zaoszczędzić i spokojnie przygotować się do wycieczkę wcześniej, można na przykład tanio podróżować do niektórych krajów europejskich autokarem. Bilet dla jednej osoby do Pragi, kupiony dzień przed wyjazdem, będzie kosztował niecałe 100 zł. Kupując bilet z 3-4 tygodniowym wyprzedzeniem, zapłacimy nawet 20-30 zł. również są tańsze, jeśli zostały zarezerwowane odpowiednio wcześnie. Przykładowo za bilet na Dominikanę kupiony trzy dni przed wyjazdem trzeba zapłacić około 1800-3000 zł. Tymczasem kupując bilet wcześniej, jego cenę można obniżyć nawet do 1300 korzystać również z promocji oferowanych przez przewoźników czy hotele, które umożliwiają udział w programie lojalnościowym i późniejsze zniżki na usługi. Np. program Miles&More oferowany przez PLL Lot umożliwia wymianę zebranych podczas podróżowania mil oraz wymianę ich na nagrody i warto korzystać ze sprawdzonych źródeł?Biletów najlepiej szukać bezpośrednio przez strony przewoźników albo takie portale jak, czy Sprawdzone noclegi można znaleźć na czy Na miejscu lepiej nie korzystać z ofert przewodników proponujących swoje usługi czy wycieczki - często są to sztuczki oszustów mające na celu naciągnięcie niczego nieświadomych turystów. Lokalne podróże czy zwiedzanie można zorganizować samodzielnie bądź za pośrednictwem miejscowego biura zadbać o swoje bezpieczeństwo?Przede wszystkim zabierz ze sobą kserokopie swoich dokumentów. Podczas zwiedzania miasta czy wypoczynku nie noś przy sobie cennych rzeczy. Warto zanotować w telefonie lub kalendarzu namiary na miejscową placówkę dyplomatyczną Polski. Pamiętaj, by mieć ze sobą apteczkę, a w razie wyjazdów egzotycznych - przejść zalecane szczepienia. Warto ściągnąć aplikację iPolak oraz zarejestrować swój wyjazd w systemie MSZ okresie pandemii koronawirusa koniecznie trzeba pamiętać o zasadach dystansu społecznego oraz podstawowych środkach higieny i ostrożności. Warto też sprawdzić, czy Polacy mogą swobodnie podróżować do wybranego przez siebie celu podróży i czy po powrocie nie będzie obowiązywać kwarantanna. W wielu krajach turyści są losowo poddawani testom na obecność całej podróży należy oczywiście unikać niebezpiecznych miejsc, nie wychodzić samemu nocą i zachowywać dystans w stosunku do nieznajomych, którzy często szukają okazji by oszukać wyjazdem warto zapoznać się także z zagrożeniami, jakie występują w kraju, do którego się udajemy. Na przykład w krajach tropikalnych trzeba uważać na bakterie i choroby przenoszone przez owady, dlatego w podróż dobrze zabrać ze sobą probiotyki, tabletki do uzdatniania wody i środki przeciwko czuć się bezpiecznie w podróży, zabezpieczając jednocześnie swój portfel przed nieprzewidzianymi wydatkami, trzeba także pamiętać o odpowiednim ubezpieczeniu na podróż. Odpowiednio wysokie sumy gwarantowane polisy oraz jej właściwie dopasowany do potrzeb wyjazdu zakres zabezpieczą nas w razie wypadku lub innego nieszczęśliwego zdarzenia w trakcie zagranicznego wybrać ubezpieczenie na samodzielny wyjazd?W przypadku wyjazdów z biurem podróży o tę kwestię dba organizator. Podróżując samodzielnie, warto wybrać optymalne ubezpieczenie, które zapewni wystarczającą ten moment każda polisa ubezpieczeniowa zapewnia ubezpieczonej osobie podstawową pomoc i pokrycie kosztów leczenia w razie zachorowania na COVID-19, także podczas zagranicznego urlopu. Nie każda polisa gwarantuje jednak pełną ochronę w przypadku takiego zdarzenia. Wiele z ofert nie zapewnia choćby pokrycia opłat wynikających z obowiązku odbywania kwarantanny, czy izolacji. Nie każda gwarantuje także pokrycie kosztów powrotu do kraju, czy opieki nad chorym na Covid dzieckiem. Dlatego też jeszcze przed wyborem ubezpieczenia warto dokładnie porównać ze sobą te elementy w ofertach różnych PałkaJakie elementy ochrony powinna oferować kompleksowa polisa?Koszty leczenia (na kwotę dopasowaną do opłat za leczenia w danym kraju, nie mniej niż 30 000 euro w Europie, a od 50 000 euro w pozostałych krajach świata),Koszty ratownictwaTransport medyczny do krajuNNWOC w życiu prywatnymOchronę bagażuOchronę od opóźnienia lotuSzeroki zakres Assistance (pomoc tłumacza, informacje na infolinii, teleporada medyczna, porady prawne itp.)Rozszerzenie o uprawianie sportów wysokiego ryzyka lub ekstremalnych (wyłączone z ochrony są takie atrakcje, jak surfing, pływanie na bananie, wyprawy w góry powyżej 2 5000 - 3 000 m czy rejsy jachtem)Klauzulę alkoholowaWakacje zagraniczneUbezpieczycielZakres ubezpieczeniaCena Wiener Koszty leczenia90 465 złRatownictwo36 186 złBagaż-39,00 zł 2 os. / 7 dni Kup ubezpieczenie Dodatkowo: NNW: 10 000 zł AXA Partners Koszty leczenia200 000 złRatownictwo200 000 złBagaż-54,88 zł 2 os. / 7 dni Kup ubezpieczenie Dodatkowo: NNW: 20 000 zł17 sportów pandemia Covid-19 Europa Ubezpieczenia Koszty leczenia135 698 złRatownictwo22 616 złBagaż1 357 zł63,00 zł 2 os. / 7 dni Kup ubezpieczenie Dodatkowo: NNW: 13 570 zł10 sportówpandemia Covid-19 Allianz Koszty leczenia200 000 złRatownictwo50 000 złBagaż1 800 zł89,88 zł 2 os. / 7 dni Kup ubezpieczenie Dodatkowo: NNW: 20 000 złOC: 50 000 zł49 sportówpandemia Covid-19Wakacje zagraniczne Wiener 39,00 zł 2 os. / 7 dni Koszty leczenia90 465 złRatownictwo36 186 złBagaż- Dodatkowo: NNW: 10 000 zł Kup ubezpieczenie AXA Partners 54,88 zł 2 os. / 7 dni Koszty leczenia200 000 złRatownictwo200 000 złBagaż- Dodatkowo: NNW: 20 000 zł17 sportów pandemia Covid-19 Kup ubezpieczenie Europa Ubezpieczenia 63,00 zł 2 os. / 7 dni Koszty leczenia135 698 złRatownictwo22 616 złBagaż1 357 zł Dodatkowo: NNW: 13 570 zł10 sportówpandemia Covid-19 Kup ubezpieczenie Allianz 89,88 zł 2 os. / 7 dni Koszty leczenia200 000 złRatownictwo50 000 złBagaż1 800 zł Dodatkowo: NNW: 20 000 złOC: 50 000 zł49 sportówpandemia Covid-19 Kup ubezpieczenie Taką polisę turystyczną można mieć od około 3,5 zł dziennie. W naszym kalkulatorze można porównać różne oferty i wybrać najbardziej dopasowany wariant pod kątem swojego wyjazdu i swoich potrzeb. Wybrane ubezpieczenie można zakupić online - dokument polisy zostanie wysłany warto wiedzieć?Organizowanie samodzielnego wyjazdu trzeba zacząć od określenia celu podróży, sposobu dotarcia na miejsce oraz pomysłem będzie wcześniejsza rezerwacja oraz korzystanie z promocji typu first zadbać też o swoje bezpieczeństwo, rejestrując się w systemie Odyseusz i zabierając ze są aplikację iPolak oraz kserokopie swoich można zapomnieć też o ubezpieczeniu wyjazdu - taką polisę można znaleźć już od 3,28 zł zadawane pytaniaO czym pamiętać, planując samodzielny wyjazd?Przede wszystkim należy przygotować szczegółowy plan podróży i określić budżet. Warto korzystać z platform rezerwacyjnych, blogów turystycznych influencerów oraz sprawdzonych zadbać o swoje bezpieczeństwo podczas wyjazdu na własną rękę?Zaleca się, by mieć kserokopie swoich dokumentów na wypadek kradzieży. Należy unikać zabierania kosztownych rzeczy i odpowiednio zabezpieczyć swoje podręczne bagaże przed kieszonkowcami. Warto zarejestrować swój wyjazd w systemie Odyseusz. Przed podrożą dobrze jest sprawdzić komunikaty MSZ dotyczące wybranego kierunku, a także w razie konieczności wykonać zalecane jakich serwisów korzystać, planując podróż?Do wyboru jest cały szereg platform. Budżet można zaplanować w oparciu o czy TripAdvisor. Połączeń lotniczych można szukać na czy Sprawdzone noclegi z kolei można znaleźć na czy Jakie zalety ma wyjazd na własną rękę?Przede wszystkim podróżując na własną rękę mamy możliwość samodzielnego wyboru trasy i planu zwiedzania. Dzięki temu już sama trasa może stać się osobną atrakcją. Podróże na własną rękę to także duża elastyczność, która umożliwia dopasowywanie planu wycieczki do bieżących potrzeb. To także możliwość podejmowania spontanicznych decyzji, o które trudno na zorganizowanych wycieczkach. Podróżując samodzielnie można także odkryć ciekawe miejsca, niedostępne dla typowo turystycznych samodzielny wjazd może być tańszy niż wycieczka z biurem podróży?Oczywiście. Bilety zarezerwowane z wyprzedzeniem, zarezerwowane przez internetowe portale noclegi, a nawet zniżki i promocje pojawiające się w turystycznych aplikacjach – wszystko to znacznie obniża koszty podróży. Jeśli podczas wyjazdu zamierzamy korzystać z tanich opcji, takich jak autostop, wspólne przejazdy, hostele, czy couchsurfing mogą okazać się nawet o połowę tańsze niż zorganizowane wycieczki.
Norwegowie uważają, że czas wolny należy spędzać aktywnie, najlepiej na łonie natury. Podobno zdarza się, że odczuwają nawet pewną litość wobec innych nacji, bowiem z całą pewnością wiedzą, że „inne kraje są od ich ojczyzny mniej urodziwe i gęściej zaludnione”. Jak więc wypoczywać w Norwegii, by nie wzbudzać litości miejscowych? Najlepiej oddać sprawy w ręce specjalistów. Tekst powstał we współpracy z firmą Nordtrip, oferującą tanie wycieczki po południowej Norwegii. Czytając ten tekst dowiesz się czego można się spodziewać na organizowanym przez nią wyjeździe. Norwegia zwiedzana po norwesku, czyli właściwie jak? / zdj. Kinga Spis treściZorganizowane wakacje w Norwegii w prawdziwie norweskim stylu#1. Barwy narodowe#2. Kult małej ojczyzny#3. Góry, fiordy, doliny#4. Wsi spokojna, wsi wesoła#5. Zła pogoda nie istnieje#6. Pod gołym niebem#7. Przyczajony wiking, ukryty smok#8. Węzeł przesiadkowy#9. Kraj ludzi praktycznych#10. Kraj ludzi aktywnych#11. Posiłki w plenerze#12. Z dala od pędzącego świata#13. Kraj szczęśliwych ludzi Zorganizowane wakacje w Norwegii w prawdziwie norweskim stylu Obok Norwegii nie da się przejść obojętnie. Uważana za jeden z najpiękniejszych krajów świata, potrafi zauroczyć i oczarować niejednego przybysza. Jej historia, mitologia i malowniczy krajobraz stanowiły niegdyś źródło natchnienia dla takich artystów jak Edvard Grieg czy Edvard Munch. Także dziś zupełnie przypadkowy Edward Kowalski staje w jej obliczu zupełnie oszołomiony. Zupełnie tak jak ja. Moja wiedza o Norwegii, jej historii i przyrodzie, przeplata się z pop-kulturą (bo kto nie lubi filmów o Wikingach – ludziach zatoki?) oraz marzeniami i tęsknotami za życiem poza miastem. W tym całym kotle wiedzy i emocji nie czuję się na siłach by móc ocenić co jest iście norweskie, a co tylko trochę, dlatego zgodnie z zasadami retoryki odwołam się do autorytetu. W tym pomoże mi Dan Elloway, autor poczytnego Przewodnika ksenofoba o Norwegach*. #1. Barwy narodowe „Każdy Norweg, by zademonstrować światu, że zdecydowanie nie jest Szwedem, w każdej chwili ma na sobie element ubioru opatrzony norweską flagą.” Zasłużona duma narodowa sprawia, że Norwegowie chętnie afiszują się ze swoim pochodzeniem, wywieszając swoją flagę pod najbłahszym pretekstem, np. obwieszczając, że właściciel jest w domu. Wprawdzie Wiktor i Aga – nasi przewodnicy po Norwegii – są Polakami, ale Wiktor jako rezydent Norwegii chyba czuje się w obowiązku choć trochę demonstrować otoczeniu, że on również – podobnie jak jego dwóch sąsiadów (bo w okolicy nie ma więcej domów) – Szwedem nie jest. Najbardziej lubi to podkreślać swoją, wykonaną na specjalne zamówienie, czapką w barwy narodowe Norwegii. Wiktor – jeden (z dwójki – bo jest jeszcze Aga!) z przewodników i twórców Nordtripa / Zdj. Kinga Zwiedzając Norweską Riwierę, a zwłaszcza czyniąc to motorówką, odnosi się wrażenie, że norweska flaga jest tak oczywistym elementem domu, jak jego dach lub drzwi. Przed każdym, ale to absolutnie każdym – zamieszkałym, czasowo zamieszkałym lub chwilowo opuszczonym domem na Norweskiej Riwierze, dumnie pręży się maszt na lub z powiewającą nań flagą. Niektórzy postrzegają to jako gest przekory, ponieważ w czasach, gdy Norwegia była związana unią ze Szwecją, to ta druga decydowała kiedy, gdzie i jak Norwegowie mogą używać swojej bandery na norweskich statkach. W Norwegii przed wieloma domami stoją maszty flagowe Norwegowie są naprawdę dumni ze swojego kraju. Poza tym, gdyby jakiś zbłąkany żeglarz przybył do brzegów Norwegii, z miejsca pozna, że nie ma do czynienia ze Szwedami #2. Kult małej ojczyzny „Dla Skandynawów są Norwegami. Dla innych Norwegów są ze wschodniego albo zachodniego wybrzeża. Dla ludzi z wybrzeża są mieszkańcami położonej nieopodal malutkiej wysepki.” Norwegowie kochają swoje małe ojczyzny i to one często definiują ich poczucie przynależności narodowej. Podobnie Aga i Wiktor, choć zwiedzili już Norwegię wzdłuż i wszerz, zawsze z dumą powiedzą Wam, że są z Norweskiej Riwiery, najbardziej nasłonecznionej części Norwegii. Wiktor zna każdy zakamarek swojej małej ojczyzny – każdą zatoczkę, każdą zamieszkałą i bezludną wyspę. Wie, gdzie znaleźć wygrzewające się w słońcu foki, a gdzie zatokę chełbi. Bezludne wyspy Norweskiej Riwiery Pan Totoro w Norwegii Gjeving – wakacje na Norweskiej Riwierze Aga zna każdą roślinkę, która podejmie wyzwanie życia na surowej, skalistej ziemi Norwegii. Oni nie tylko pokochali Norweską Riwierę i postanowili uczynić ją swoim domem, ale znają ją też jak własną kieszeń. Aga, przewodnik z / Zdj. Nordtrip #3. Góry, fiordy, doliny „Aby zrozumieć charakter Norwegów, wpierw trzeba pojąć geografię kraju. (…) Za sprawą fiordów i łańcuchów górskich większość dróg (…) to jednopasmówki.” Kiedyś podstawowym i najszybszym środkiem transportu (w kraju poprzecinanym łańcuchami wysokich gór i głębokich fiordów) były narty i łodzie. Wprawdzie odkrycie złóż ropy pozwoliło Norwegom na rozwinięcie sieci połączeń kolejowych i drogowych w całym kraju, jednak trasy te są zazwyczaj wąskie, kręte i jednopasmowe. Kręte, wąskie i malownicze drogi Norwegii. Trasa Lyseveien zakręca o 180 stopni dokładnie 27 razy Wybierając Nordtripa nie musicie się jednak obawiać jazdy po stromych serpentynach i możecie skupić się na podziwianiu malowniczego krajobrazu. Nie będzie Wam straszne ani 27 serpentyn na trasie z Lysebotn do leżącego 950 metrów wyżej punktu widokowego Sirdal (część serpentyn znajduje się w wąskim, jednopasmowym tunelu!), ani przewężenia czy zapory dla owiec. Za to będziecie mogli zatrzymać się gdziekolwiek zechcecie, by sfotografować bajkowy krajobraz lub… owce, oczywiście ❤ To tak trochę jak zjeść ciastko i mieć ciastko 😉 W drodze na Kjerag. Jedziesz kiedy chcesz, wysiadasz kiedy chcesz… / Zdj. Michał W drodze na Kjerag – zapora dla owiec w Norwegii. Owce mają za małe kopytka i nie przejdą 🙁 Kręte drogi Norwegii w drodze na Kjerag #4. Wsi spokojna, wsi wesoła „Mieszkańcy wsi rzadko wybierają się do miasta, a mieszczuchy w weekendy wypuszczają się na wielogodzinne wycieczki samochodowe w odosobnione okolice.” Trudno stwierdzić, czy dom Agi i Wiktora znajduje się „na wsi”. Na pewno jest poza miastem, ale czy kilka domów na krzyż to w Norwegii już wieś? Chyba tak, choć w naszym polskim rozumieniu będzie to raczej „osada” stworzona przez kilka pięknie odmalowanych domków pośród dziewiczej przyrody. Sąsiad kilkaset metrów dalej hoduje konie, czasem przyjdzie głodny łoś, dzięcioł codziennie zagląda do karmnika na tarasie. Sielsko-anielsko mają w tej Norwegii. Za lasem można zejść bezpośrednio do zatoki, w której Aga z Wiktorem parkują swoje dwie motorówki. Jeśli to jest norweska wieś, to chcę też taką i w Polsce! 😉 Baza Nordtripa na Norweskiej Riwierze Sielsko ❤ Choć mieszkańcy wsi rzadko zapuszczają się do miasta, nie znaczy, że nie robią tego wcale. Dlatego z Agą i Wiktorem zwiedzicie malowniczy Arendal, Tvedestrand, Grimstad – miasto Ibsena… Białe miasto Tvedestrand Arendal – południowe wybrzeże Norwegii, nie kraina Frozen #5. Zła pogoda nie istnieje „Nie ma czegoś takiego, jak zła pogoda, a jedynie zła odzież. (…) Dobieranie stroju odpowiedniego do pogody napawa Norwegów wielką dumą.” Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć co to znaczy „zła odzież”, ale z całą pewnością przemoczone buty lub przemakająca kurtka do nich należą. Na szczęście śpieszę powiedzieć, że nic takiego w czasie naszego pobytu w Norwegii nie miało miejsca, bo choć lecieliśmy jedynie z bagażami podręcznymi Wizzair’a, to do kwestii pakowania się na wakacje w Norwegii wszyscy podeszli niezwykle odpowiedzialnie. No, może oprócz Kingi, która zorientowała się na lotnisku, że zostawiła swoją kurtkę u znajomych w Warszawie… 😉 Nie ma złej pogody. Są tylko nieodpowiednio dobrane ubrania (choć z tymi akurat wszystko było ok!) / Zdj. Kinga W drodze na kotły Jettegrytene. Odpowiednie ubranie sprawia, że nigdy nie ma złej pogody na zwiedzanie / Zdj. Kinga Nie będzie przesadą stwierdzenie, że mieszkańcy Norwegii spędzają swoje życie zdecydowanie na zewnątrz. Jeśli prezenter telewizyjny ma do wyboru relacje na żywo ze studia lub z pleneru, nawet w najgorszą pogodę (albo raczej – zwłaszcza w najgorszą pogodę) wybierze to drugie. Norwegowie już od maleńkiego „hartowani są” do surowych, skandynawskich temperatur. Niezależnie od pory roku, dzieci w przedszkolach obowiązkowo odbywają zajęcia na zewnątrz, a przebywają w salach przedszkoli tylko przy wyjątkowo złej pogodzie. Leśny plac zabaw dla dzieci przy przedszkolu na wyspie Sandøya Nie wiem czy to prawda, ale podobno niektóre przedszkola posuwają się nawet do tego, że sal lekcyjnych jest zawsze o jedną mniej, niż grup przedszkolaków; tak, by jedna z nich przebywała na zewnątrz. Deszczowy dzień na kotłach erozyjnych Jettegrytene. Na zdjęciu Kinga w… pożyczonej kurtce 🙂 #6. Pod gołym niebem „Niemożność obcowania z przyrodą sam na sam jest dla każdego Norwega czymś nader smutnym.” Wypoczynek na świeżym powietrzu to dla Norwegów najważniejszy sposób spędzania wolnego czasu. Norwegowie doskonale odnajdują się w swoim niezepsutym wielkomiejską cywilizacją kraju, a szczególnym uczuciem darzą góry. Nie tylko wielkie wędrówki, ale też codzienne spotkania z przyrodą (takie jak na przykład letni wypad do naturalnego akwaparku Jettegrytene czy jesienne grzybobranie) stanowią kanwę codziennego życia. To nie spacer w lesie. To wyprawa na bezludne wyspy! / Zdj. Kinga Bez hałasu, bez pośpiechu, bez korków. Bez reklam i przydrożnych billbordów. Bez tłoku w metrze. Ty i czysta, nieskazitelna przyroda. Wyobrażasz sobie jeszcze taki świat? On istnieje i to wcale nie w rozwijających się krajach 3-go świata. Nie wierzysz? Daj się porwać do Norwegii, chociaż na chwilę, a zobaczysz, że wrócisz jak nowo narodzony. To się nazywa pełnia szczęścia 🙂 / Zdj. Michał Pan Totoro vs. Norwegia 1:1 #7. Przyczajony wiking, ukryty smok ” (…) przyczajony wiking wydostaje się na światło dzienne, kiedy Norweg jest sam (…). Może wówczas wrzeszczeć na całe gardło, zabić nożem rybę czy oprawić jelenia (…)” Chcecie krzyczeć, by usłyszeć echo odbijające się od ściany lasu? Proszę bardzo. Macie ochotę cały dzień przesiedzieć w milczeniu na słonecznym klifie nad brzegiem morza, wędkując? Proszę bardzo. Chcecie swoje zdobycze zabrać do domu i uwędzić na znajdującym się w bazie piecu? Proszę bardzo. Może prócz oprawiania jelenia – wszystko inne jest w zasięgu ręki. Kiedy Norweg jest sam… budzi się jego podskórny wiking / Zdj. Kinga Wewnętrzny wiking nie wędkuje dla sportu / Zdj. Kinga #8. Węzeł przesiadkowy „Rodzinny dom przypomina węzeł przesiadkowy. To baza wypadowa, w której norweskie rodziny planują wycieczki w teren, przygotowują sobie drugie śniadanie i urządzają krótki odsap między zajęciami.” I taka właśnie (dosłownie!) jest rodzinna baza Nordtripa. No, może z tym wyjątkiem, że posiłki przygotowują gospodarze, a goście ograniczają się do ich konsumpcji. A w menu są dania z lokalnych rarytasów, takie jak renburger (burger z renifera), kurczak po norwesku w sosie piwnym, łosoś norweski w sosie orzechowym, skandynawskie pulpety, salami z łososia czy… dania z wieloryba. Norweskie przysmaki / Fot. Michał Gościnność, zwłaszcza ta okazywana na stole, to – wbrew pozorom – nie tylko cecha Nordtripa. Kiedyś, gdy Norwegowie żyli niemal samotnie lub w małych osadach, przybycie gościa było niemałym wydarzeniem. Ten, z racji odległości i trudów podróży, zazwyczaj przybywał zmęczony i głodny, dlatego bez zbędnej zwłoki na stole lądował wysokokaloryczny posiłek i pokrzepiający napój. Kinga z rumianymi policzkami… 🙂 / Zdj. Michał Niech jednak to Was nie zwiedzie, bo w bazie będziecie spędzać jedynie poranki i wieczory. To, co najważniejsze dla Norwegów, kryje się poza domem. Wszyscy doskonale wiemy, że wysiłek zaprawiony rumianymi od świeżego powietrza policzkami gwarantuje nie tylko wilczy apetyt, ale i zdrowy sen 🙂 Do przytulnej bazy Nordtripa zawsze miło się wraca / Zdj. Kinga #9. Kraj ludzi praktycznych „Domy, jak zresztą wszystko w Norwegii, projektowane są w sposób praktyczny. (…) Jeśli za oknem rozciąga się najbardziej spektakularny krajobraz, (…) po co płacić za kotary, które tylko zasłaniałyby ten widok?” Baza Nordtripa jest przede wszystkim praktyczna i przytulna. Na dole znajduje się kuchnia i duży, wspólny salon, z którego można wyjść na sporych rozmiarów drewniany taras z widokiem na okolice. Górę zajmują trzy pokoje gościnne o uroczych nazwach: Narnia, Hobbiton i Bullerbyn oraz łazienka dla gości. Miło jest budzić się z takim widokiem za oknem 🙂 #10. Kraj ludzi aktywnych „Dla cudzoziemców wychowanych w przekonaniu, że relaks to wylegiwanie się na kanapie, kultura czasu wolnego w Norwegii może okazać się nie lada wyzwaniem. Norwegowie uważają, że czas wolny należy spędzać aktywnie, najlepiej na łonie natury.” Gdy wybieraliśmy się do Norwegii pod koniec czerwca, Wiktor napisał do mnie – będziemy zwiedzać od rana do nocy – jesteś na to gotowa? Oczywiście, że byłam! A później dodał, że ostatnio noc trwa u nich około 3 godziny… Nic dziwnego, że na tle innych Europejczyków Norwegowie odznaczają się niezwykle długim życiem i dobrym zdrowiem. Ich wrodzona potrzeba wędrowania znalazła nawet swoje odzwierciedlenie w uchwalonej w 1957 r. ustawie o wypoczynku pod gołym niebem. Stanowi ona, że o każdej porze roku można przemierzać dowolne tereny, zachowując należytą ostrożność. W drodze na ryby / Zdj. Kinga Jak wspominałam, w bazie Nordtripa spędza się głównie poranki i wieczory. Dzień to czas spędzany na zewnątrz. Nie oznacza to jednak codziennych morderczych wędrówek po fiordach – w końcu relaks to relaks. A relaksować można się rozmaicie – na motorówce, pływając po zatokach i bezludnych wyspach Riwiery, na rybach – odpoczywając przy szumie fal i nieśpiesznie czekając na morską zdobycz, nad wspomnianym wcześniej naturalnym aquaparku Jettegrytene… Jak widzicie, sposobów jest wiele, a każdy lepszy od kanapy w salonie 🙂 Brewa kontemplujący sens istnienia w pięknych okolicznościach przyrody / Zdj. Kinga Relaks na wodzie i spora dawka tlenu! / Zdj. Kinga Nocne powroty do bazy Nordtripa (jest już po 23!) / Zdj. Kinga #11. Posiłki w plenerze „Prawdziwą przyjemność z jedzenia Norwegowie odczuwają jedynie wtedy, gdy jedzą poza domem.” Tego specjalnie tłumaczyć nie trzeba. W samochodzie zawsze był kosz piknikowy, a w nim lokalne pyszności, domowe wino i wielka butla piwa. Choć z początku dziwiłam się po co nam pół bagażnika jedzenia, wkrótce przekonałam się, że jedzenie na świeżym powietrzu po prostu smakuje lepiej. A kieliszek wina na ambonie Priekestolen jest równie wyśmienity jak gorąca herbata z termosu i tabliczka czekolady 😉 Przed wyruszeniem w drogę należy zabrać lembasy (zapasy) / Zdj. Kinga Jedzenie na świeżym powietrzu – specjalność Nordtripa! / Zdj. Kinga Jedzenie w Norwegii z widokiem na świat. Wszystko można, byleby nie karmić owiec Ale jak to nie karmić owiec? / Zdj. Michał Owce w Norwegii są super ❤ #12. Z dala od pędzącego świata „Norwegowie postrzegają chaty jako najlepszy sposób spędzania weekendów – w zupełnym odosobnieniu, pośród przepięknej przyrody.” Coś, co kiedyś było koniecznością, dziś jest przywilejem. O czym mowa? O hytte, czyli norweskich chatach. Niegdyś trudniące się rolnictwem norweskie rodziny były samowystarczalne i żyły bardzo często w izolacji. Rzadko zdarzało się, by w jednej dolinie mieszało więcej niż dwie rodziny. Powód był bardzo prosty – nieurodzajna norweska gleba nie była w stanie wyżywić więcej osób. Utrzymując się z uprawy ziemi i hodowli, rolnicy oddzieleni byli od swoich sąsiadów górami, które łatwiej było im przebyć zimą (na nartach) niż latem. Norweska hytte Norweska hytte sporych rozmiarów… Uwielbiam te kryte darnią, zielone dachy! Ponoć jedna czwarta norweskich rodzin ma swój domek letniskowy, a ci, którzy go nie posiadają, mogą korzystać z firmowych hytter. Idealne hytte powinno stać na uboczu, gardzić elektrycznością i bieżącą wodą. W końcu od czego są świece i płynący nieopodal potok? Dan Elloway jednak argumentuje, że współczesne chaty mają więcej luksusów niż domy „stałego zamieszkania”, a Norwegowie spędzają większość czasu maskując zainstalowane w nich zdobycze techniki, by nie dowiedzieli się o nich sąsiedzi 😉 Więcej o norweskiej kulturze hytte przeczytaj na blogu Marcina. Wnętrze norweskiej hytte #13. Kraj szczęśliwych ludzi „Norwegia to kraj nieodmiennie szczęśliwych i pozytywnie nastawionych ludzi (…). Dochodzi nawet do tego, że Norwegowie swym pozytywnym nastawieniem zarażają ludzi, z którymi mają kontakt.” Kilka lat temu przeprowadzano badania opinii publicznej. W ramach tych badań poproszono 200 obywateli z 12 różnych państw, by ocenili się biorąc pod uwagę takie czynniki jak kultura, standard życia, nawyki żywieniowe, urodę, samozadowolenie i dumę narodową. Norwegowie przyznali sobie maksymalną ilość punktów w większości kategorii! Pod względem samooceny pobili ich tylko… Amerykanie, oczywiście 😉 I jak tu nie cieszyć się od ucha do ucha na szarżującej po Norweskiej Riwierze motorówce? 🙂 / Zdj. Kinga Gdyby o Adze z Nordtripa napisać książkę, zaczynałaby się od słów „rzuciła pracę w korporacji, by podróżować po świecie”, a gdy postanowiła zakotwiczyć się gdzieś na dłużej, wylądowała na Norweskiej Riwierze, gdzie w wolnych chwilach między odwiedzającymi ją turystami z zaangażowaniem i pełną pasją oddaje się… urządzaniem przydomowych ogródków, bynajmniej nie tęskniąc do „wielkiego świata”. Niesamowicie radosne nastawienie Agi udziela się wszystkim, którzy przestępują próg nordtripowej bazy. Po prostu nie da się inaczej. Aga – przewodnik z / Zdj. Kinga Wiktor na wysoki indeks szczęścia gości ma swój własny, sprawdzony sposób w złocistym (lub ciemnym!) płynie z pianką. Serwuje go w bazie Nordtripa każdego wieczoru, gdy strudzeni norweskimi aktywnościami goście powracają do bazy. Jeszcze nie było takich, którzy oparliby się choćby jednemu kuflowi tej domowej ambrozji 😉 Wiktor, wykradłszy tajną recepturę Cystersów, rozdysponowuje złocisty napój wśród swoich gości / Zdj. Kinga Zmęczenie po całodziennej wyprawie to jedno, ale kufel piwa dla wieczornego relaksu to drugie… / Zdj. Kinga Zastanawiacie się pewnie, czy wakacje w Norwegii, a w szczególności na Norweskiej Riwierze, muszą być drogie? Wcale nie! Ale o tym w następnym wpisie 🙂 Norwegia – przygody Pana Totoro już wkrótce! Autorzy części zdjęć zamieszczonych w tym wpisie to odpowiednio: Kinga z bloga Floating My Boat oraz Michał z bloga Poszli-Pojechali. Autorem filmu jest Brewa z JEDŹ, baw się! * Wszystkie cytaty pochodzą z książki Dana Elloway, Norwegowie. Przewodnik ksenofoba, wydanie pierwsze, Warszawa 2017. Nie bądź sknera, podziel się z innymi!
Praca poza sezonem Szukając pracy poza sezonem warto zajrzeć na strony: • NAV, • agencji pośrednictwa pracy (czytaj więcej o agencjach pośrednictwa pracy w Norwegii pod tym adresem), • EURES (europejskiej sieci ofert pracy). Istnieje również możliwość szukania pracy na „własną rękę”. Wystarczy odwiedzić biura potencjalnych pracodawców i zostawić tam swoje CV. Oferty pracy NAV NAV to norweski urząd pracy. Można tu znaleźć oferty pracy, uzyskać dostęp do komputera i Internetu czy telefonu. Na stronie NAV znajdują się informacje pomagające znaleźć pracę obcokrajowcom. Eures – zagraniczne oferty pracy EURES to sieć europejskich ofert pracy. Można tu znaleźć informacje o pracy w różnych krajach, w tym w Norwegii. Więcej informacji na stronie EURES. Strony internetowe z ofertami pracy STRONY INTERNETOWE Z OFERTAMI PRACY: NAV Jobzone Jobbdirekte Adecco Manpower Finn FAQ 1. Gdzie szukać pracy poza sezonem? Pokaż odpowiedź 2. Jak szukać pracy „na własną rękę”? Pokaż odpowiedź 3. Jakie dokumenty należy przygotować starając się o pracę? Pokaż odpowiedź 4. Jakie są wymagania pracodawców? Pokaż odpowiedź 5. Gdzie można sprawdzić warunki pracy i płacy w Norwegii? Pokaż odpowiedź
norwegia wakacje na własną rękę